Dziś dla odmiany od literek będą obrazki. Jestem pewna, że wszyscy piszący o książkach wyznają złotą życiową zasadę, że książek nigdy nie za wiele. Z okazji, że wreszcie dorobiłam się regału i nie ustawiam już stosów na każdej wolnej powierzchni, chciałam pochwalić się moją obsesją zbieractwa - mówiąc prościej - oto moje książki ;)
1. Półki nad łóżkiem, czyli jeśli zginę przygnieciona książkami, to przynajmniej nie byle czym:
![]() |
| Tu między innymi trochę Palahniuków, ciekawych dziwactw od wyd. Czarnego, Carrolla... |
![]() |
A tu ambitniej: Gombrowicz, Tyrmand, Kafka, trochę biografii malarzy, poezja, cały realizm magiczny i iberoamerykańcy.
|
2. Regał: czyli nic ambitnego, ale jak ładnie to wygląda:








