AUTOR:
Julio Cortázar
TYTUŁ:
Niespodziewane stronice
WYDAWNICTWO:
Muza
LICZBA
STRON: 368
OCENA:
8/10
Jeśli istnieje twórca,
którego podziwiam bezkrytycznie niezależnie od czasu, zmian w moim
życiu, rozwoju/regresu intelektualnego, megalomanii, albo smaku na
konfiturę wiśniową w środku nocy to jest to niewątpliwie
Cortázar.
Nasz związek trwa bez mała lat osiem, podczas których przeczytałam
niemalże wszystko, co zostało wydane w języku polskim (zostawiając
sobie na deser Autonautów i pół Modelu do składania,
co by mieć, po co żyć jeszcze przez jakiś czas), zaczytałam Grę
w klasy w sposób skandaliczny, nauczyłam się podstaw
hiszpańskiego, by poczytać oryginały, stałam się jawnym wyznawcą
jego boskości i gdy już godziłam się, z myślą, że kończą mi
się możliwości wycieczek w cortazarowskie światy, pojawiły się Niespodziewane stronice.






