|
„Śmierci nie ma, jest
tylko iluzją. Czas także jest iluzją. Każda chwila, która raz
zaistnieje, nigdy nie mija”*
Nastała Faza Hobarta,
czas odwrócił swój bieg. Żyjemy w świecie, w którym na
powitanie mówi się „żegnaj”, a rozstaje z uprzejmym „witaj”.
Posilamy się – ze smakiem wymiotując jedzenie, które odstawiamy
potem do lodówki, wdmuchując dym w niedopałki, odtwarzamy kształt
papierosa. Nastał czas zapowiedziany w Biblii. Pod ziemią budzą
się umarli.
Cząstki materii
rozproszone we wszechświecie na nowo łączą się w formę
poprzedzającą zgon. Ta ulega stopniowej regresji. Cofa się do
stanu prenatalnego, znajduje macicę – wolontariuszkę i zanika.
Spod ziemi coraz częściej słychać głosy zmartwychwstałych
staronarodzonych. Tych trzeba jak najszybciej wyciągnąć z grobów,
by przeżyli swą drugą szansę istnienia. W rankingu skuteczności
miejscowych vitariów (firm odnajdujących wskrzeszeńców i
sprzedających ich temu, kto da najwięcej) przoduje Flaszka Hermesa.
Właściciel, Sebastian Hermes szczyci się niezłym zmysłem
przewidywania kolejnych przebudzeń. Następny w kolejce ma być
Anarcha Peak, za życia charyzmatyczny guru. Rozpoczyna się gra, kto
da za niego więcej.
Każdy kto miał do
czynienia z Dickiem wie, że fantastyczne dekoracje są zaledwie
wstępem do faktycznej treści jego utworów. Wie także, że w
sferze zainteresowań autora czołowe miejsca zajmują rozważania
nad miejscem człowieka i kondycją rzeczywistości. Wbrew wskazówkom
zegara to zdecydowanie traktat o istnieniu w sensie globalnym.
|
Filozoficzne powinowactwa nie są trudne do rozszyfrowania: od
świętych Tomasza z Akwinu i Augustyna (cytowanych często i gęsto)
po Spinozę i monady Leibniza (w realizacji). W ich kontekście świat
wydarty z klasycznej linearności ewolucji nie jest pretekstem do
zabawy w odwracanie zdarzeń, ale szansą na objęcie absolutu,
kompleksu wieczności idei, formy zmienianej zaledwie kształtem
materii.
„Wszechświat jest
układem koncentrycznych kręgów rzeczywistości; im większy krąg,
tym większy jego udział w absolutnej rzeczywistości. (…) Zło
jest pośledniejszą rzeczywistością, (…) jest brakiem absolutnej
rzeczywistości, a nie dowodem na istnienie złego Boga. Tak więc
odwieczny dualizm nie istnieje. Zło jest iluzją, podobnie jak
rozkład i śmierć. (…) W odczuciu człowieka to właśnie jest
złem: rozpad formy. Ale (…) to iluzja, raz bowiem powstała forma
jest wieczna – tylko że nieustannie przechodzi ewolucję. Nie
jesteśmy w stanie dostrzec formy (…) potrafimy bowiem dostrzec
tylko wycinek rzeczywistości”*.
W kontekście całości
twórczości Dicka, Wbrew wskazówkom zegara pod względem realizacji
przedstawia się raczej średnio. Niemożliwe było bowiem
konsekwentne trzymanie się pomysłu odwracania zachowań -
bohaterowie nie chodzą do tyłu, mówią także w naturalnym
porządku. Jeśli zaś pominąć warstwę filozoficzną, zrobi się z
tego fantastyka o mocno sensacyjnym zacięciu: pościgi, strzelaniny,
porwania – rekwizyty spod znaku kina akcji, jak się patrzy. Samej
fabuły również jest niewiele: wątek Anarchy przeplata się z
Sebastianem i jego żoną.
Dick nawet nie starał
się ukryć, że warstwa rozrywkowa jest w powieści tylko dekoracją.
Niedomówienia, nierozwiązane potencjały motywów, brak
konsekwencji są jednak niczym przy wymowie całości. W katalogu
pytań o granice istnienia Dick dotknie bowiem tym razem
nieskończoności, rozszerzy krąg życia na wieczność
nieograniczoną czasem i formą fizyczną. Początkowy absurd okaże
się przez to najprostszym wykładnikiem optymistycznych teorii
wszechistnienia.
*P.K.Dick, Wbrew
wskazówkom zegara, Poznań 2013, s. 285-286.
|
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 lutego 2014
P. K. Dick, Wbrew wskazówkom zegara
wtorek, 19 listopada 2013
K. Koja, Fetysz
AUTOR: Kathe Koja
TYTUŁ: Fetysz
WYDAWNICTWO: Replika
LICZBA
STRON: 344
OCENA: 7/10
„Wiedzieliśmy, że to
gra, (…) staliśmy się świadomymi aktorami. Jak złamany szyfr,
wiedza, którą raz się posiadło, zmienia perspektywę na zawsze,
nie da się już patrzeć w inny sposób, wszystko można zmienić w
magię, i na swój sposób właśnie to robiliśmy. Z naszą lichą
pracą (…), ohydnym mieszkaniem, i hałaśliwymi sąsiadami z góry,
którzy na przemian kłócili się i pieprzyli (…) zmyślaliśmy na
ich temat historie, a potem wyśmiewaliśmy je, bo wszystko było
dozwolone, wszystko istniało po to, by żartować, by brudzić i
wywracać na nice. (…) Nigdy nie skrzywdziłem Sophie”*
Sophie i Jess od chwili
poznania wiedzieli że należą do siebie nawzajem. Ich związek stał
się punktem wyjścia nowego życia, odcinał się od przeszłości,
zapewniał bezpieczeństwo całkowitego oddania. Rzeczywistość
liczyła się dla nich o tyle, o ile wypełniana była razem:
tymczasową pracą, nocnymi wycieczkami ulicami miasta, tanim winem w
upalny dzień, ale przede wszystkim grą, której reguły znali tylko
oni – niemym poczuciem odrębności od reszty świata, życiem
tylko po to, by być razem. I miało być tak zawsze. Ale któregoś
dnia na ich orbicie pojawiła się Lena...
Nagle gra zmieniła
reguły. Hipnotyzująca Lena zburzyła spokój kochanków i szybko
zamieszkała w ich hermetycznym świecie. Po raz pierwszy zapragnęli
czegoś więcej, niż dobrze znanych dotyków i ulubionych miejsc.
Wyjątkowość Leny zachwycała wszystkich, każdy chciał ją mieć
tylko dla siebie, grzać się w jej blasku. Ona jednak zapragnęła
Jessa i Sophie, byli w końcu idealną realizacją jej idei,
rozumieli ją bez słów.
„Fetysz, (…) to
teoria mojego życia. (…) Wszystko przejawia się [przez niego],
(…) przez ten sposób patrzenia. (…) Jesteście fetyszem dla
siebie nawzajem. To przez siebie postrzegacie świat. Używanie
siebie nawzajem, by go zmieniać, by go tworzyć. Waszą wersję
świata. (…) To, że nie żyjecie tak po prostu jak inni, ale
konstruujecie swoje życie, jak w sztuce, znaczenie rodzi się w oku
patrzącego”**.
Odkąd rynek podbiły
powieści E. L. James, wydawcy kuszą się na wrzucanie do szuflady:
„erotyczny”, coraz to nowych pozycji w nadziei na dorównanie
sukcesowi poprzednikom. Nie trzeba mieć złudzeń co do ich jakości.
W takich okolicznościach strach pomyśleć co o „Fetyszu” może
sądzić potencjalny czytelnik: fabuła oparta o schemat trójkąta,
dwie kobiety, jeden mężczyzna, tajemnicza kochanka, która z dnia
na dzień wprowadza się do mieszkania pary, żyjącej ze sobą od
lat. Trąci banałem? Ale to przecież Koja! Tu nie ma miejsca na
dialogi truizmów.
Talent autora ujawnia się
najpełniej w sytuacjach, gdy kolejny raz trzeba opowiedzieć
historię, którą znają już wszyscy. Jak wywrzeć wrażenie, że
trójkąt kochanków zdarza się po raz pierwszy we wszechświecie?
Koja, jako jedna z nielicznych to potrafi. I nie chodzi tu wcale o
zaskakującą treść, ale o formę.
„Fetysz” to
wiwisekcja emocji, rozkład na części pierwsze psychiki, stadium
pożądania, obojętnienia, rozstania – opowieść z perspektywy
uczuć, nie zdarzeń, stąd fabułę można by streścić w garści
słów. Natężenie emocjonalności przemyconej w prostej językowo
prozie wzmacnia hipnotyczny rytm, tak charakterystyczny dla autorki.
Zdania często pozbawione interpunkcji zlewają się w ciągły potok
myśli, dyrygują poziomem odczuć, przyklejają się do odbiorcy i
zmuszają do przeżywania równie intensywnego co bohaterowie
powieści.
Powieść Koji męczy i
nie daje spokoju, nie można częstować się jej zbyt dużymi
dawkami, w końcu irytuje przewidywalnością. Jednocześnie
fascynuje magią języka, który stwarza z papierowych uczuć tak
rzeczywistą iluzję współodczuwania. Kunszt autorki widać w
detalach, niespiesznym tonie opisów, przyspieszającym do granic z
całą bolesnością. Dzięki takiej prozie zwykłe czytanie, zmienia
się w namacalne odczuwanie.
*s. 19-20
**s, 73-75
wtorek, 29 października 2013
G. Damico, Zgon
AUTOR: Gina Damico
TYTUŁ: Zgon
WYDAWNICTWO: Fabryka Słów
LICZBA
STRON: 405
OCENA:
6,5/10
Ostatnich tygodni z życia
szesnastoletniej Lex nie możnaby nazwać najlepszymi. Letnie wakacje
za pasem, a ona kolejny raz cudem uniknęła zawieszenia za pobicie
kolejnej osoby w szkole. Rodzicom kończą się pomysły, jak
okiełznać agresywną nastolatkę. Ostatnią deską ratunku wydaje
się zaproszenie wuja Morta. Mała wieś, której próżno szukać na
mapach i ciężka praca na farmie, mają przypomnieć Lex, jakim
cudownym dzieckiem była jeszcze nie tak dawno. Mimo oczywistych
sprzeciwów, nastolatka trafia pod opiekę wuja. Na odciętej od
świata prowincji czeka ją sporo pracy, nie jednak takiej, jakiej
mogłaby się kiedykolwiek spodziewać...
czwartek, 1 sierpnia 2013
P. K. Dick, Płyńcie łzy moje, rzekł policjant
AUTOR:Philip K. Dick
TYTUŁ: Płyńcie
łzy moje, rzekł policjant
WYDAWNICTWO: Rebis
LICZBA
STRON: 312
OCENA: 7/10
„Ja nie istnieję,
powiedział sobie. Nie ma Jasona Tavernera. Nigdy nie było i nie
będzie. Do diabła z moją karierą – po prostu chcę żyć. (…)
Znalazłem się na dnie, pomyślał. Nie mogę nawet zapewnić sobie
fizycznego istnienia. Ja, człowiek, który wczoraj miał
trzydziestomilionową widownię. Pewnego dnia jakoś ją odzyskam,
ale nie teraz. Najpierw mam ważniejsze rzeczy do zrobienia”
Jednego dnia był na
szczycie list przebojów, a jego wieczorny program oglądało 30
milionów widzów spijających mu każde słowo z ust, drugiego budzi
się w obskurnym pokoju hotelowym, nie wiedząc skąd się tam
znalazł. Pamięta kim jest, to Jason Taverner niezrównana gwiazda
sceny muzycznej, której płyty sprzedają się w milionach
egzemplarzy, niestety nikt poza nim nie może tego potwierdzić.
Taverner po przebudzeniu z płytkiego snu oficjalnie przestaje
istnieć, a to że wydaje mu się, że jest, kim był jeszcze wczoraj,
równie dobrze może być bełkotem szaleńca...
środa, 31 lipca 2013
M. Marr, Opiekunka grobów
AUTOR: Melissa Marr
TYTUŁ: Opiekunka grobów
WYDAWNICTWO: Replika
LICZBA
STRON: 316
OCENA: 6/10
„ –Tyle piękna się
marnuje – szepnęła Maylene, gdy ludzie rzucali kwiaty na kolejną
trumnę. – Tak jakby trupom potrzebne były kwiatki. – Odwróciła
się do Rebeki i spytała, patrząc z powagą: – Czego potrzebują
umarli?
- Modlitwy, herbaty i
odrobiny whisky (…) Potrzebują strawy.- Wspomnień. Miłości. Wolności – uzupełniła Maylene”*.
Małomiasteczkowy spokój
Claysville burzy fala brutalnych morderstw. Pierwsza ofiara,
staruszka opiekująca się miejscowym cmentarzem, choć znaleziona we
własnym domu w kałuży krwi, nie skłania policji do zajęcia się
sprawą. O wiele ważniejsza wydaje się być kwestia jej szybkiego
pochówku... Z tego powodu do miasta wraca Rebeka, wnuczka zmarłej.
Choć strata babci wydaje się jej w tym momencie największą
tragedią, nie może wiedzieć, że powrót do Claysville przyniesie
ze sobą szereg niespodziewanych wydarzeń, które odmienią niejedno
życie. Tymczasem giną kolejne osoby...
J. Brody, 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca.
TYTUŁ: 52 powody,
dla których nienawidzę mojego ojca.
WYDAWNICTWO: Fabryka Słów
LICZBA
STRON: 413
OCENA: 5/10
Lexington Larrabee ma
wszystko: wielomilionową fortunę swojego ojca – rekina biznesu,
hiper luksusowe życie, tłum fanów i śliczną buzię, która
spogląda z wyższością na resztę świata z co drugiej okładki
kolorowego czasopisma. Znana z bycia sławną i bogatą Lex, żyje od
imprezy do imprezy, nie interesując się niczym poza własnymi
przyjemnościami. Nie przejmuje się nawet za bardzo faktem, że
właśnie po pijaku rozbiła swoje najnowsze auto – tatuś wszystko
załagodzi odpowiednią dotacją. Ważne, że za kilka dni kończy 18
lat i z tej okazji uzyska prawa do swojego funduszu powierniczego,
stanie się posiadaczką 25 milionów dolarów. Nie spodziewa się,
że ukochany tatuś ma w związku z tym trochę inne plany...
piątek, 28 czerwca 2013
J. Savage, England's Dreaming. Historia punk rocka.
AUTOR: Jon Savage
TYTUŁ: England's Dreaming. Historia punk rocka.
WYDAWNICTWO: Axis Mundi
LICZBA
STRON: 500
OCENA: 7/10
„Punk zjednoczył stylistów z
przedmieść, nastoletnich uciekinierów, zatwardziałych radykałów
z lat 60., gejów i lesbijki, artystów, kiboli, intelektualistów,
fanów big beatu, wyrzutków wszelkiej maści"*. W jaki sposób?
Przecież to proste: „wybierasz akord, brzdąkasz sobie i już masz
muzykę”*. Nie ma chyba jednak gatunku, w którym muzyka staje się
większym pretekstem do konfrontacji z rzeczywistością –
społecznie radykalną, szczelnie zamkniętą obyczajowo. I choć
krzykliwa reakcja na nią wydaje się oczywista, historia punk rocka
udowadnia, że krzyczeć można na nieskończenie wiele sposobów.
sobota, 13 kwietnia 2013
R. P. Evans, Michael Vey. Więzień celi 25
AUTOR:
Richard Paul Evans
TYTUŁ:
Michael Vey. Więzień celi 25
WYDAWNICTWO:
Fabryka Słów
LICZBA
STRON: 362
OCENA:
6/10
Życie czternastolatka
nigdy nie jest specjalnie łatwe. Szczególnie kiedy nie jest się
najpopularniejszym dzieciakiem w szkole, gwiazdą sportu, albo
prześliczną czirliderką. Michael nie należy do żadnej z tej
grup, a na dodatek od dziecka cierpi na zespół Tourette'a – w
chwilach stresu na jego twarzy pojawiają się niekontrolowane tiki
nerwowe. To oczywiście czyni go idealnym szkolnym popychadłem,
które dla relaksu można zamknąć w szafce, albo zwyczajnie pobić.
Niewielu jednak wie, że to całkiem niebezpieczna zabawa. Michael
skrywa bowiem pewną tajemnicę...
czwartek, 4 kwietnia 2013
J. Eugenides, Przekleństwa niewinności
AUTOR:
Jeffrey Eugenides
TYTUŁ:
Przekleństwa niewinności
WYDAWNICTWO:
Znak
LICZBA
STRON: 239
OCENA:
8/10
„Wszystko to jednak
jest szukaniem wiatru w polu. (…) Dziewczęta wzięły w swoje ręce
decyzje, które lepiej pozostawić Bogu. Stały się zbyt potężne,
żeby żyć między nami zbyt zaabsorbowane sobą, zbyt wizjonerskie,
zbyt ślepe. (…) Potem lina przerzucona przez belkę, pigułka
nasenna wysypana na dłoń parabolą łudzącą fałszywym ukojeniem,
otwarte okno, włączony piekarnik czy co tam jeszcze. Zmusiły nas
do udziału w swoim szaleństwie ponieważ nie mieliśmy innego
wyboru jak tylko przejść po ich śladach, wmyśleć się w ich
myśli”1.
Pierwsza zabiła się
Cecylia. Zdziwienie okolicy było o tyle niewielkie, że przez
kilkanaście lat swojego życia zdążyła przyzwyczaić wszystkich
do kilku dziwactw: od ciągłego noszenia poprutej sukni ślubnej, po
nieudane podcięcie żył w wannie pełnej gorącej wody. Dziwić
mógł tylko fakt, jak niezauważenie wymknęła się z przyjęcia
organizowanego specjalnie dla niej, otworzyła okno, a spadając,
nadziała się na metalowy płot, sterczący pod oknem. Od tej chwili
mistyczny organizm pięciu, dorastających sióstr utracił jeden z
elementów, ale nie przestał fascynować obserwatorów z sąsiedztwa.
Wiedząc, że nikt nie może ich mieć, ze skrawków wspomnień i
zużytych przedmiotów, chłopcy wpatrzeni w okna Lisbonek,
opowiadają ich historię.
środa, 3 kwietnia 2013
J. Eugenides, Intryga małżeńska
AUTOR:
Jeffrey Eugenides
TYTUŁ:
Intryga małżeńska
WYDAWNICTWO:
Znak
LICZBA
STRON: 496
OCENA:
8/10
„Wtem pewnej niedzieli,
przed przerwą zimową przy kuchennym stole zmaterializował się
Whitney, czytając książkę (…). Gdy Madleine spytała o czym
jest, Whitney dał jej do zrozumienia, że idea jakoby książka była
<<o czymś>> to właśnie coś, przeciw czemu autor
występuje a jeśli już miałaby o czymś być, to z pewnością o
tym, że należy przestać myśleć w ten sposób o książkach – że
są o czymś”1.
Madleine kończy
anglistykę i nie bardzo wie co ze sobą zrobić, kiedy rzeczywistość
przestaje przypominać tę, znaną z jej ulubionych powieści
wiktoriańskich. Leonard z dnia na dzień zatraca się w koszmarach
swojej głowy i ostateczne traci grunt pod nogami. Mitchell
postanawia wyruszyć w podróż po Europie i Indiach, w nadziei że
odkocha się w idealnym obrazie przyjaciółki, która nie podziela
jego uczuć. W tle amerykańskie lata 80., intertekstualna głębia
literackich gier z czytelnikiem, dekonstrukcja sztandarowych
zachowań, miłości rozkładanej na atomy, wiecznego poczucia
niedopasowania...
środa, 20 marca 2013
M. Stiefvater, Ballada
AUTOR:
Maggie Stiefvater
TYTUŁ:
Ballada. Taniec mrocznych elfów
WYDAWNICTWO:
Illuminatio
LICZBA
STRON: 318
OCENA:
5/10
Od wydarzeń tragicznego
lata nie minęło wiele czasu, jednak trzeba żyć dalej. Dee i James
zostają przyjęci do elitarnej szkoły muzycznej, zrzeszającej
talenty i wybitne osobowości. Choć świat Faerii z perspektywy
czasu może wydawać się jedynie koszmarnym snem, niespodziewanie
znów zaplącze losy bohaterów. Podczas gdy Dee w samotności będzie
leczyć złamane serce, muzyką Jamesa zainteresuje się przedziwna
feja: muza, która za inspirację pożywi się z chęcią młodym
istnieniem artysty.
wtorek, 19 marca 2013
M. Stiefvater, Lament
AUTOR:
Maggie Stiefvater
TYTUŁ:
Lament. Intryga Królowej Elfów
WYDAWNICTWO:
Illuminatio
LICZBA
STRON: 319
OCENA:
6/10
Zaczyna się banalnie:
utalentowana harfistka Deirdre choruje na samą myśl występów
publicznych. Nadchodzący konkurs zapowiada się kolejną katastrofą,
do chwili, gdy niespodziewania na jej drodze pojawia się tajemniczy
Luke. Ten nie tylko sprawi, że muzyka zabrzmi dla niej w nowy
sposób, ale zmieni poukładany świat dziewczyny. Nie obędzie się
rzecz jasna bez komplikacji. Swojska rzeczywistość z dnia na dzień
zaczyna nagle się odkształcać, ukazując wymiar znany dotychczas
ze starych, irlandzkich legend.
sobota, 16 lutego 2013
C. Millan, Jak zostać przywódcą stada
Każdy, kto kiedykolwiek
znalazł chwilę czasu, by pooglądać programy nadawane na National
Geographic Channel, nie mógł nie natknąć się na „Zaklinacza
psów”, w którym latynoski psi guru obiegu popularnego, z
wyjątkowo białym uśmiechem w magiczny sposób znajduje lekarstwo
na wszelkie psie przypadłości wychowawcze. Cesar Millan –
specjalista od psich problemów, ni to behawiorysta, ni to treser za
sprawą skutecznych i ekspresowych technik na oczach widzów zmieniał
rozszalałe bestie w pokorne pluszaki. Nic dziwnego, że zyskał
popularność. Jednak nikt, kto zna przynajmniej podstawy psiej
psychologii, nie traktuje jego praktyk poważnie. Oglądając
„Zaklinacza psów”, mimowolnie spinam się w sobie, na rzucane
przez Millana hasła 'dominacji' i 'przywództwa w stadzie” (które
nijak mają się do psów, co przyznał nawet jej twórca, Fisher!)
cierpnie mi skóra, na widok stosowanych przez niego metod siłowych
i ignorowania psich sygnałów uspokajających, mam ochotę
zastosować te metody na nim samym. Nie jestem fanką Cesara Millana,
ale mimo tego, a może właśnie z tego powodu, nie mogłam odmówić
sobie zapoznania się z jego publikacjami, wszystko żeby poznać
język 'wroga'.
Zadziwiające jest to,
jak wychodząc od tak poprawnych przesłanek psiej psychologii, z
którymi nie mogę się nie zgodzić, Millan tworzy tak sprzeczną im
teorię, którą wykorzystuje w praktyce. Punkt wyjścia jest
bezapelacyjnie prawidłowy: psy są naszymi lustrami, a większość
ich problemów to przełożenie naszych negatywnych emocji i
niekonsekwentnych zachowań. Mówiąc prosto: nie wyznaczamy żadnych
zasad naszym słodkim szczeniaczkom, pozwalamy im na wszystko, bo są
takie rozkoszne, a któregoś dnia, ni z tego ni z owego, wyrastają
na 40 kilogramowe potwory, które przewracają nas przy powitaniu,
kradną jedzenie ze stołu, a ze spaceru urządzają bieg przełajowy
za ciągnikiem (pamiętacie Marleya? O nim też znajdziecie tu co
nieco). Wtedy zauważamy, że mamy problem i potrzebujemy magii osób
pokroju Cesara.
Ten na początek
uświadomi nam, że to my jesteśmy winni, a nie psy – racja.
Opowie o pojęciu energii, która ma kluczowe znaczenie w kontaktach
ze zwierzętami, a dopiero później o akcesoriach, które mogą
pomagać w wychowywaniu psów. Spróbuje przedstawić świat z psiej
perspektywy (z czym nie do końca się zgadzam), rozwinie zależności
rasy i sposobu pracy z psem. W końcu opisze podstawowe problemy
wychowawcze, które najczęściej spotykał w pracy i sposoby na
pozbycie się ich (z czym się prawie wcale nie zgadzam). Całość
ubarwiają autentyczne historie psów, z którymi pracował, a
których przypadki mogliśmy oglądać w programie telewizyjnym.
Po lekturze „Jak zostać
przywódcą stada” mam skrajnie mieszane odczucia. Bo oczywiście,
wszystko opisane jest łatwo i miło, z przyjemnością czyta się o
tych wszystkich 'cudownie uzdrowionych' psich potworach, ale jak to
ma się do rzeczywistości? Ponad pseudo dominację stawiam w
kontaktach ze zwierzętami na pełne zaufanie i szkoleniowe metody
pozytywne i mimo ładnych słów Millana, nie potrafię podzielać
jego dążeń do zyskania szacunku zwierzęcia ponad wszystko inne. Z
drugiej strony, autor zwraca uwagę na kilka istotnych kwestii, które
świadomie chcemy pomijać, ubierając yorki w różowe sukieneczki i
karmiąc je ze złotych miseczek – uczłowieczamy psy, nie
zwracając uwagi na ich naturalne potrzeby i predyspozycje.
Polecam, choć nie do
końca zgadzam się z przedstawionymi informacjami. Warto zapoznać
się z innym punktem widzenia, choćby po to, by utwierdzić się we
własnym – Millana warto czytać, ale tylko świadomie. „Jak
zostać przywódcą stada” to nie podręcznik jak zmienić się w
psiego guru i choć traktuje czasem o oczywistościach, w ogólnym
rozrachunku jest wyraźnym głosem dotyczącym psiego wychowania,
którego zainteresowani tematem nie mogą nie znać.
Za książkę serdecznie
dziękuję wydawnictwu:
niedziela, 3 lutego 2013
K. Robinson, Uchwycić Żywioł. O tym, jak znalezienie pasji, zmienia wszystko
Gillian miała 8 lat,
uczyła się słabo, w czym nie pomagało jej ciągłe wyglądanie za
okno, albo uporczywie wiercenie się na krześle, które przedkładała
nad słuchanie nauczycieli. Wszystko to działo się to w latach 30.,
gdy pojęcie ADHD nie było jeszcze szeroko znane, stąd rodzice
zaniepokojeni wizją jej prawdopodobnego opóźnienia w rozwoju,
zabrali córkę do psychologa. Ten zamiast zadawać krępujące
pytania, zajął się czystą obserwacją i już po chwili, widząc
małą Gillian, z gracją poruszającą się do dźwięków muzyki
płynących z radia uspokoił rodziców: „Gillian nie jest chora.
Jest tancerką. Niech ją pani zabierze do szkoły tańca”. Tam
dziewczynka poznała osoby podobne do niej. „Ludzi, którzy musieli
się ruszać, żeby myśleć”. Mała Giliian to nikt inny jak
Gillian Lynn, wybitna choreografka Andrew Lloyda Webera, z którym
stworzyła musicalowe arcydzieła „Koty” i „Upiora w operze”.
Nie stało by się tak, gdyby w odpowiednim momencie życia nie
trafiła na człowieka, który w jej inności dostrzegł talent,
który zmienił całe jej życie, pozwolił uchwycić żywioł.
niedziela, 20 stycznia 2013
Frater U:.D:., Gdzie żyją demony? Wszystko co musisz wiedzieć o magii
Ciocia Klara po raz
kolejny zasiadła za wielkim antycznym biurkiem, pamiętającym
jeszcze Rewolucję Francuską i zapaliła papierosa. Spojrzała
krytycznie na stertę listów piętrzących się przed nią i przy
wtórze uderzeń łyżeczki w elegancką porcelanową filiżankę
zabrała się do czytania pierwszego z brzegu. „Droga ciociu Klaro!
Czy wstąpienie do jakiegoś magicznego zakonu jest dobrym pomysłem,
jeżeli chce się odbyć odpowiednie szkolenie w zakresie uprawiania
magii?”1.
- Ech, ta dzisiejsza młodzież – westchnęła staruszka i po
chwili namysłu zaczęła pisać odpowiedź na list. W końcu kto zna
się na magii lepiej niż ona...
sobota, 19 stycznia 2013
K. Wilson, Rodzina na pokaz
Nastolatki stojące na
scenie z niecierpliwością wpatrują się w wymuskaną organizatorkę
konkursu. Kobieta otwiera kopertę i powoli odczytuje wynik. Po chwili
przy wtórze oklasków korona spada na głowę blondwłosej
piękności. Dziewczyna uśmiecha się niepewnie, a potem nagle
schyla głowę i staje swobodnie: peruka opada a sylwetka zaczyna
zdradzać męskie rysy. Publiczność wpada w histerię. Buster Fang
z uśmiechem patrzy na rodziców. Właśnie został Małą Miss
Karmazynowej Koniczynki, a jego rodzina zaliczyła kolejny udany
performance.
środa, 16 stycznia 2013
C. Payment, Perły mądrości Indian
Diagnoza współczesności
nigdy nie była tak smutna jak obecnie: żyjemy coraz szybciej, ale
nie mamy czasu na refleksję, mamy coraz więcej, ale ciągle nam
mało, szczycimy się królowaniem w piramidzie istnień, a działamy
jak maszyny zaprogramowane na konsumpcję i zysk. Jesteśmy dumni z
osiągnięć techniki i nauki, ale mimo to odczuwamy uporczywy brak,
którego nie zapełniają kolorowe obrazy. A wystarczy wrócić do
korzeni, spojrzeć na współczesność z perspektywy wiekowej
mądrości, która wpisana w rytm natury aktualizuje sacrum zawarte w
świecie. O zgodzie na cykle czasu i porządkowaniu siebie mówi
wszakże tradycja Indian.
„Będąc dzieckiem
ziemi, świadomym swojego udziału w wielkiej Całości (…) chronił
otoczenie. (…) Trwając w łączności z żywiołami, znał zapach
ziemi, przesłanie wiatru i głębsze znaczenie ognia. W medytacji
znajdował pokój, a w jego umyśle zamieszkiwały wizje i
marzenia”1.
środa, 26 grudnia 2012
W. B. Cameron, Misja na czterech łapach
Urodził się jako jeden
z czwórki rodzeństwa w prowizorycznie wykopanej norze. Szybko
zorientował się, że świat to nie tylko jego matka i rozbrykani
bracia, ale nieprzewidywalni ludzie, którzy pewnego dnia zapakowali
go do wielkiej ciężarówki i zawieźli w miejsce pełne psów. Tam
poznał siłę ludzkiej sympatii, reguły rządzące stadem, przeżył
masę niezrozumiałych zdarzeń. Mały kundelek Toby, nie miał
pojęcia, że gdy jego krótkie życie zakończy się na podłodze
kliniki weterynaryjnej, będzie to dopiero początek podróży. Gdy
kolejny raz odrodził się jako szczeniak, przeczuwał jednak, że
nie stało się tak bez powodu, musi tylko poznać cel misji, która
przekracza granice jednego istnienia.
sobota, 22 grudnia 2012
Ch. Palahniuk, Niewidzialne potwory
„Pokaż mi żałosny
emocjonalny skowyt.
Błysk.
Pokaż mi zapatrzone we
własny pępek, egocentryczne bzdury.
Pieprzyć mnie. Mam dosyć
bycia sobą. Ja piękna. Ja paskudna. Blondynka. Brunetka. Milion
pieprzonych wcieleń, które nie uwalniają mnie z pułapki bycia
sobą. (…) Wszystko, co było przed teraz, przed teraz, przed
teraz, to tylko opowieść, którą w sobie noszę. (…) Potrzebuję
nowej opowieści o tym, kim jestem. (…) Jesteśmy uczeni, żeby iść
przez życie słuszną drogą. Żeby nie popełniać błędów. Ja
myślę, że im błąd wydaje się większy, tym większa jest
szansa, że uda mi się wyrwać i zacząć prawdziwe życie. (…) W
końcu całe moje ciało jest moją opowieścią”1.
Shannon ma cały świat
u stóp, nieziemską urodę, spektakularną karierę supermodelki i
majątek ustawiający doczesność kilku jej pokoleń, kiedy za cel
obiera ją sobie psychopata z bronią. Teraz bez połowy twarzy
przemyka po szpitalnych korytarzach, zapisując zjadliwe złote myśli
na podręcznych karteczkach. Wszystko do czasu, gdy w gabinecie
logopedy spotyka Brandy Alexander, zjawiskowego transwestytę, który
zabierze ją w podróż do granic nierozsądku. W towarzystwie
królowej życia i przystojnego Alfa Romeo będą odwiedzać
wszystkie wystawne rezydencje na sprzedaż, kradnąc porozkładane po
kątach leki i szukając sensu życia, który nie istnieje.
środa, 19 grudnia 2012
K. Garcia, M. Stohl, Istoty chaosu
Zaczyna się od małych,
pozornie nieznaczących zmian. Jedzenie traci smak, miasto trawi
fala uporczywych upałów, któregoś dnia pojawia się plaga
wielkiego robactwa, dotychczas przeciętny chłopak staje się
szkolną gwiazdą. Nikt nie spodziewa się, że nastał kres starego
porządku, a winną wszystkiego kolejny raz jest Lena.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























