Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura iberoamerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura iberoamerykańska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2013

J. Cortázar, Niespodziewane stronice

AUTOR: Julio Cortázar
TYTUŁ: Niespodziewane stronice
WYDAWNICTWO: Muza
LICZBA STRON: 368
OCENA: 8/10

Jeśli istnieje twórca, którego podziwiam bezkrytycznie niezależnie od czasu, zmian w moim życiu, rozwoju/regresu intelektualnego, megalomanii, albo smaku na konfiturę wiśniową w środku nocy to jest to niewątpliwie Cortázar. Nasz związek trwa bez mała lat osiem, podczas których przeczytałam niemalże wszystko, co zostało wydane w języku polskim (zostawiając sobie na deser Autonautów i pół Modelu do składania, co by mieć, po co żyć jeszcze przez jakiś czas), zaczytałam Grę w klasy w sposób skandaliczny, nauczyłam się podstaw hiszpańskiego, by poczytać oryginały, stałam się jawnym wyznawcą jego boskości i gdy już godziłam się, z myślą, że kończą mi się możliwości wycieczek w cortazarowskie światy, pojawiły się Niespodziewane stronice.

środa, 20 lutego 2013

R. Bolaño, Rozmowy telefoniczne


AUTOR: Roberto Bolaño
TYTUŁ: Rozmowy telefoniczne
WYDAWNICTWO: Muza
LICZBA STRON: 208
OCENA: 7/10
 
„Mieszkałem na przedmieściach Girony, w zrujnowanym domu (…) i właśnie straciłem pracę, (…) która zwiększyła moją skłonność do niesypiania nocą. Prawie nie miałem znajomych i zajmowałem się jedynie pisaniem oraz chodziłem na długie spacery, które zaczynały się o siódmej wieczorem, zaraz po przebudzeniu, kiedy ciało doświadcza czegoś w rodzaju jetlagu, stanu bycia i niebycia zarazem, dysonansu wobec tego, co mnie otacza, nieokreślonej kruchości”1.