Powroty do korzeni mają
zazwyczaj funkcję kompensacyjną. Cokolwiek by się nie mówiło o
chęci poznania zamierzchłej przeszłości, zawsze doprowadzi nas to
do wniosku o potrzebie potwierdzenia swojej aktualnej tożsamości
jako ciągłej i zbudowanej na mocnych podstawach wspaniałości
czynów przodków. Tych rzecz jasna idealizowanych, o życiorysach
czytanych według potrzeb odbiorcy. Trudniej zaczyna się robić,
gdy odłożymy na chwilę mitologię i zmierzymy się z faktami...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 sierpnia 2012
A. Kaczorowski, Ballada o kapciach
„Kim oni wszyscy byli?
Jak naszkicować portret kogoś, kto nic po sobie nie zostawił
oprócz kilkorga dzieci, paru krzeseł, stołu, kilku brzydkich zdjęć
w idiotycznych pozach? Jak odnaleźć w nic cokolwiek, co pozwoliłoby
wierzyć, że gdyby jeszcze żyli, coś by nas łączyło?”1
Subskrybuj:
Posty (Atom)
