czwartek, 21 marca 2013

Z serii: pokaż swoje szaleństwo: Cortázar

Z okazji premiery Niespodziewanych stronic, którymi Muza zaczarowała mój dzień.

Któregoś dnia zeszłam do piwnicy i otworzyłam szafę, po brzegi wypełnioną książkami gromadzonymi przez poprzednie pokolenia. Przypadek, jak się okaże siła napędowa mojego życia, kazał mi sięgnąć po zieloną książkę. A potem przeczytałam: ... i wydawało się tak naturalne przejść na drugą stronę ulicy, wejść na stopnie mostu, na jego smukły kontur, zbliżyć się do Magi uśmiechającej się bez zdziwienia, przekonanej, tak jak i ja, że przypadkowe spotkanie jest czymś najmniej przypadkowym w naszym życiu (...) chodziliśmy, nie szukając się, ale wiedząc, że chodzimy po to, żeby się znaleźć. I wiedziałam, że znalazłam człowieka, który wyartykułował mnie i nazwał moje wszystkie niewypowiedziane myśli.


8 komentarzy:

  1. I proszę, jakie perełki można wyszukać wśród starych książek.;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Grę w klasy. Cytat piękny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd mi, że nie czytałam jeszcze żadnej powieści Cortázara... Muszę to nadrobić. Skoro Tobie udało się zakochać w jego twórczości i zebrać tyle powieści, to mi wypadałoby przeczytać chociaż jedną.

    OdpowiedzUsuń
  4. och! uwielbiam! gratuluję wybornego gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się Twoja historia - ja również zamykałam się w pomieszczeniach, w których gromadzono stare książki (piwnica, strych) i przeglądałam stronice, jeszcze nie umiejąc czytać (wtedy akurat poszukiwałam ilustracji, potem nauczyłam się czytać i rozumiałam sens słów).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam jedno podejście do twórczości Cortazara, a mianowicie była to powieść "Gra w klasy". Czytałam ją jeszcze w liceum. Skakałam po rozdziałach według klucza, jaki wymyślił sobie autor. Pomysł fajny, ale treść całkiem nie w moim klimacie. Z latynoamerykańkich pisarzy zdecydowanie wolę Marqueza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety ja takich skarbów jak Cortazar pewnie bym na strychu nie znalazła - tym bardziej zazdroszczę, bo jest czego ;))

    OdpowiedzUsuń