czwartek, 6 lutego 2014

H. Wecker – Golem i dżin. Część I




„Jak dotąd wieczór dżina okazał się dosyć rozczarowujący. Skorzystał z ładnej pogody i wyszedł, chociaż bez większego entuzjazmu.(...) Powędrował na północny wschód,wzdłuż Park Row (…). Na środku stała samotna kobieta. Początkowo dżin dostrzegł jedynie, że to kobieta wyglądająca na porządną, która stała samotnie środku nocy na opuszczonym trawniku. Było to dziwne, ale wytłumaczalne. Lecz nieznajoma nie miała ani płaszcza, ani kapelusza (…) Była obłąkana czy tylko zagubiona? (…) Wtedy dopiero dostrzegł, że kobieta nie jest człowiekiem, lecz żywym kawałkiem ziemi. (…) - Czym jesteś? - zapyta dżin. (…) - Nie jesteś człowiekiem. Jesteś stworzona z ziemi. W końcu nieznajoma się odezwała: - A ty jesteś stworzony z ognia”*.

Na statku płynącym do Ziemi Obiecanej – XIX wiecznego Nowego Jorku, umiera młody meblarz Rosenfelt. Pozostawia w żałobie żonę, która dziwnym zachowaniem wzbudza konsternację współpasażerów. W końcu, z rozpaczy jak można by sądzić, rzuca się do morza. Gdy wychodzi o własnych siłach na nowojorski brzeg, nikt nie może nawet przeczuwać, że to nie działanie boskiej opatrzności, a mocy, które tchnęły w grudę ziemi iskrę życia – stworzyły golema.
Przeciętny blacharz Abeerly dostaje zlecenie naprawy ozdobnego flakonu. Standardowa praca przynosi zaskakujący efekt: w warsztacie materializuje się nagi mężczyzna – dżin zaklęty w ludzkiej postaci, zniewolony przed laty we flakonie. Nie ma jednak zamiaru spełniać życzeń swojego wybawiciela...

Dwie postaci, wyrzucone z bezpiecznych kart legend muszą radzić sobie w nieprzyjaznej rzeczywistości Nowego Jorku. Nie wiedząc nic o świecie, w którym przyszło im żyć, szukają miejsca, które umożliwi im przetrwanie. Krok pierwszy: nie wyróżniaj się z tłumu.



Golem, istota stworzona by służyć we wszystkim swemu panu, niespodziewanie zyskuje wolną wolę. Przypadkiem trafia pod skrzydła opiekuńczego rabina, który wprowadzi ją w tajniki powszedniości, pracy i skomplikowanych stosunków społecznych. Dżin zamknięty w ciele człowieka znajduje schronienie w warsztacie blacharza, któremu pomaga w obowiązkach. Choć ich dni nie różnią się od życia zwykłych śmiertelników, wśród bezsennych nocy mogą przypomnieć sobie, kim naprawdę są. Samotni, w końcu natrafiają na siebie.

Debiutancka powieść Wecker to napisana ze sporym rozmachem opowieść łącząca w płynną całość fantastykę i elementy społeczno-obyczajowe. Punkt wyjścia: rozciągnięcie akcji na dwa oddzielne wątki postaci, dał możliwość na kreację odmiennych kultur wyciągniętych z nowojorskiego tygla XIX wieku: egzotyki Bliskiego Wschodu z Małej Syrii i żydowskich tradycji. Barwne tło kulturowe oddane zostało z całą starannością, a podobieństwo bohaterów próbujących zachować tożsamość mimo konieczności egzystowania w dwóch odmiennych światach – wymiar uniwersalności tekstu.

Należy pamiętać jednak, że niniejsze wydanie to zaledwie preludium do właściwej akcji. Fabryka Słów zdecydowała się na podzielenie powieści Wecker na dwa odrębne tomy, co może zniechęcić niektórych czytelników a narobić smaku na ciąg dalszy innym. Pomimo staranności i szczegółowości, z która autorka snuje opowieść o losach bohaterów, brakuje tu akcji, spinającej fabułę w zwartą całość. Tej zapewne możemy oczekiwać w drugiej części „Golema i dżina”. W niniejszej należy przygotować się na powolne zawiązywanie wątków, wycieczki w przeszłość motywujące czasy obecne, barwne budowanie postaci. Całość jest jednak interesująca przez wzgląd na kulturowe odnośniki. Wecker porwała się na stworzenie dzieła obfitującego w magię, legendy, wierzenia, tradycje i historię. Czy jednak potencjał tych wszystkich elementów da się połączyć w niebanalną całość, która prócz tła – jakości samej w sobie, zaskoczy sprawnie rozwiniętą fabułą? Czytelnicy, zmuszeni są poczekać na odpowiedź do wydania drugiej części powieści.

*H. Wecker, Golem i dżin, Lublin 2013, s. 621-622.

Za książkę dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz